|
Europejscy politycy powinni zaprzestać ratowania euro, ale raczej zacząć planować rozpad Eurostrefy. Ratowanie euro to złe decyzje, ponieważ jego utrzymanie doprowadziło do obecnego kryzysu zadłużenia. Taki pogląd zaprezentował 8 listopada br na łamach brytyjskiego dziennika Financial Times, komentator pisma Gideon Rachman, który znany był z tego, iż zawsze do tej pory raczej występował w obronie europejskiej wspólnej waluty.
Jego zdaniem przywódcy europejscy, którzy sądzą, iż upadek euro oznaczać będzie koniec Unii Europejskiej, nie mają racji. Przypomina on, iż euro nie ma być celem samym w sobie, a jedynie instrumentem wiodącym do wsparcia koniunktury gospodarczej i politycznej harmonii w Europie.
„Dzięki coraz większej ilości dowodów na to, że dziś działa ono zupełnie odwrotnie, jest czas na to, aby myśleć nie o tym jak ochronić euro, ale jak przyczynić się do jego zniesienia, a przynajmniej do tego, aby umożliwić najsłabszym członkom Eurostrefy wyjście z niej”- stwierdza autor.
Przywódcom europejskim trudno jest przyznać się do tego, że euro wskutek niezgodności i braku politycznej struktury, z uwagi na nieracjonalność rynków i słabe narzędzia obrony typu „eurovalu”, budzi niezadowolenie społeczne. Według Gideona Rachmana po ponad dziesięcioleciu istnienia euro wyszło na jaw, iż „ unia walutowa, zjednoczenie krajów o różnych poziomach rozwoju gospodarczego i bardzo różnych kultur politycznych, jest wewnątrz słaba”
Autor stwierdza dalej, iż” upadek w strefie euro będzie zapewne trudny i niebezpieczny i może doprowadzić do gospodarczego i politycznego chaosu. Ale nie podjęcie w porę odpowiednich działań może spowodować samorealizację tej przepowiedni- przestrzega autor. I dodaje, iż nawet bez euro Europa będzie w stanie przetrwać udogodnienia integracji-, jakimi są jednolity rynek bez granic, swobodne przemieszczanie się ludzi i współpraca w dziedzinie polityki”. Jego zdaniem przywódcy europejscy, którzy sądzą, iż upadek euro oznaczać będzie koniec Unii Europejskiej, nie mają racji. Przypomina on, iż euro nie ma być celem samym w sobie, a jedynie instrumentem wiodącym do wsparcia koniunktury gospodarczej i politycznej harmonii w Europie.
„Dzięki coraz większej ilości dowodów na to, że dziś działa ono zupełnie odwrotnie, jest czas na to, aby myśleć nie o tym jak ochronić euro, ale jak przyczynić się do jego zniesienia, a przynajmniej do tego, aby umożliwić najsłabszym członkom Eurostrefy wyjście z niej”- stwierdza autor.
Przywódcom europejskim trudno jest przyznać się do tego, że euro wskutek niezgodności i braku politycznej struktury, z uwagi na nieracjonalność rynków i słabe narzędzia obrony typu „eurovalu”, budzi niezadowolenie społeczne. Według Gideona Rachmana po ponad dziesięcioleciu istnienia euro wyszło na jaw, iż „ unia walutowa, zjednoczenie krajów o różnych poziomach rozwoju gospodarczego i bardzo różnych kultur politycznych, jest wewnątrz słaba”
Autor stwierdza dalej, iż” upadek w strefie euro będzie zapewne trudny i niebezpieczny i może doprowadzić do gospodarczego i politycznego chaosu. Ale nie podjęcie w porę odpowiednich działań może spowodować samorealizację tej przepowiedni- przestrzega autor. I dodaje, iż nawet bez euro Europa będzie w stanie przetrwać udogodnienia integracji-, jakimi są jednolity rynek bez granic, swobodne przemieszczanie się ludzi i współpraca w dziedzinie polityki”. |