| Naciągacze z pod znaku ORANGE |
|
|
|
Wszyscy oni zwietrzyli doskonały interes w tej pseudo loterii służącej do naciągania naiwnych, a metody swego oddziaływania na klientów doprowadzili na szczyty perfekcji. Wszystko jest rzekomo pod kontrolą prawników, dokładnie określone w regulaminach, a każdy może sprawdzić. Doszło nawet do tego, że aktor grający przez lata w jednym z seriali rolę poczciwego i uczciwego księdza wprzęgnięty został w bałamutną reklamę gwarantującą wygranie 50 tys. zł, albo telewizora, a przekonuje naiwnych z ekranu słowami w rodzaju „ spróbuje, to niewiele kosztuje, a ile możesz wygrać”. I nie dziwota, że po takiej „zachęcie” fani serialu pospiesznie wysyłają SMS-y oczekując na nagrody, bo” skoro ksiądz to reklamuje to musi to być uczciwe”. A organizatorzy zacierają ręce i liczą spore pieniądze zarobione na naiwnych. Wszystkich organizatorów tych obliczonych na naciąganie naiwnych klientów przebili w swych pomysłach organizatorzy loterii promowanej przez sieć Orange. Dochodziły do nas różnego rodzaju głosy od ludzi, którzy zawierzyli natrętnej reklamie i dali się nabrać na to, że może to właśnie im uda się za jeden SMS- wygrać samochód BMW wart ponad 100 tys. złotych.Nie sądziliśmy jednak, organizatorzy posuną się aż do tak wyrafinowanych i perfidnych metod w wyciąganiu pieniędzy od naiwnych. Wszystkie automaty gier z tzw. ”jednorękimi bandytami” to mały Pikuś w porównaniu z tym, w jaki sposób oszukują naiwnych klientów tej sieci organizatorzy tej loterii. Sprawdziliśmy dokładnie cały ten socjotechniczny, oszukańczy zabieg stosowany na klientach sami wysyłając SMS- za 4.88 Zł pod wskazany numer 7040. I cóż się okazało. Niemal natychmiast otrzymaliśmy odpowiedź: „ Witamy w loterii BMW od Orange. Masz już 10 losów w losowaniu BMW. Wyślij SMS o treści BMW pod numer, 7400 aby mieć większe szanse na wygraną (4, 88 zł)”. Postanawiamy, więc dalej sprawdzić jak to się będzie rozwijać. Kolejny, SMS za 4, 88 zł i natychmiastowa odpowiedź: ”Prosimy właściciela numeru telefonu (tutaj nasz numer) o wysłanie swego imienia na 74 00 (4, 88 zł).Imię to może znaleźć się na liście zwycięzców BMW!.Reg bmw.Orange.Pl”. Opuszczamy tą kolejkę-, ale organizatorzy tak łatwo naiwnych nie puszczają; kolejny SMS- wzywa nas alarmująca treścią.” Bardzo ważne. Abonent numeru (tutaj znów nasz numer) proszony o wysłanie tylko 1 SMSA o treści BMW na 7400.(4,88Zł)!Czeka zawiadomienie!”. Zaintrygowani tym jakież to zawiadomienie przygotowali nam organizatorzy –nadajemy jeszcze jednego SMSA. Odpowiedź jest równie szybka, co niemal filozoficzna: ”Znakomicie! Premia padła na numer naszego telefonu. Jego posiadacz musi wysłać BMW na 7400 (4, 88 zł). Cuda się zdarzają! Masz 1270 pkt.”. Kolejny SMS zapowiada, iż wgraliśmy już 2520 szans do zdobycia nowego auta BMW. Odbiór szans po wysłaniu sms-a o treści Bmw itd.…” Znudziło nam się wysyłanie SMS-, więc za kilka godzin w telefonie pojawia się taka oto wiadomość od organizatora loterii: Słuchaj, wyślij sms o treści BMW na nr 7400(4, 88zł).Pewnie nie uwierzysz w to, co otrzymasz w odpowiedzi, ale to będzie prawda”. Po takim dictum naiwni znowu wysyłają kolejny, SMS- aby znów otrzymać alarmująca wręcz wiadomość tu Komisja Nagród Orange: usilnie namawiamy do wysłania potwierdzenia o treści BMW (4, 88zł) Czeka samochód!” Za kilka godzin apeluje do nas z kolei Departament(sic!) Wydawania samochodów BMW Czekamy na SMS-……” a potem już mamią nas kolejnymi obietnicami o tym, iż nasz numer został specjalnie wytypowany, wreszcie proszą, aby wysłać jeszcze jeden sms, aby odczytać oficjalną wiadomość, z której z kolei dowiadujemy się, że mamy już więcej szans. Wreszcie wzywają właściciela numeru do wysłania kolejnego sms-a zapewniając „ to bardzo pilne! Auto czeka” A kiedy nie dajemy się nabrać po raz kolejny odwołują się do cudów, które się zdarzają i wreszcie przekazują nam „oficjalną wiadomość”, iż akt własności samochodu bmw już czeka i możliwe, że wpiszą w niego nasze nazwisko, jeśli w ciągu 18 minut wyślemy kolejny sms za 4, 88 zł, a po kilku godzinach polecają nam odpisać w ciągu 20 minut, bo wówczas otrzymamy bardzo miła wiadomość. Zapewniając „ Masz szczęście Los jest po twojej stronie.” I znów drobiazg mamy tylko wysłać kolejny sms- za 4, 88 zł… A potem przez kilkanaście dni nadchodzą namolne SMS-y sugerujące naiwnym, iż właściwie samochód już wygrałeś, ale aby go odebrać musisz jeszcze wysłać ten jeden ,jedyny SMS… Naciągacze wspierają się przy tym nietaniejącymi departamentami wydawania nagród, obiecują, że papiery na nowy samochód są już wystawione, że szczeście nam dopisało I tak dalej, i tak dalej. A wszystko po to abyśmy raz jeszcze wysłali ów SMS za tylko 4,88 zł… Obliczone na naiwnych naciąganie przy zastosowaniu socjotechnicznych, kłamliwych zabiegów jest przestępstwem ściganym z mocy prawa. Mówi o tym wyraźnie ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z 23 VIII. 2007 R.. Jak to się, więc dzieje, że firmy coraz częściej bezkarnie sięgają po tego typu metody? Nie robią na nich wrażenia nawet surowe kary (prawie 9 mln zł)jaki za kłamliwą reklamę zapłaciła ostatnio np. Era To proste. Ten proceder jest niezwykle opłacalny. Wg „Wprost” Era na swoim konkursie loteryjnym o Mercedesy zarobiła na czysto ponad 40 mln zł ,a dziennie wpływało ponad 100 tys. SMS-ów. Naiwnych, bowiem nie sieją, a pieniądze, jakie tracą poszczególni klienci do czasu, kiedy zorientują się, że firma, której zawierzyli na nich bezpardonowo żeruje są stosunkowo niewielkie. Tyle tylko, że pomnożone przez ilość naciągniętych to już naprawdę duże pieniądze wyrwane z naszych kieszeni. Oczywiście, ktoś powie- można nie ulegać namowom i iluzjom wygrania np. BMW za 1 SMS-a. To prawda. Tyle tylko, że nie wszyscy mają dość silnej woli by w odpowiednim czasie przejrzeć na oczy i nie ulegać spreparowanym w sposób niedopuszczalny zachętom, a wręcz naciskom mamiącym ludzi, że już, już są blisko swego celu, że mają już prawie wypisany dokument własności. Tego rodzaju praktyki winny być karane nie tylko wysokimi grzywnami nakładanymi na firmujące ten proceder firmy,(Okazuje się,że organizatorem tej loterii jest grecko-polska spółka Internetq Poland z Warszawy, która ma na swym koncie już kilka tego rodzaju „konkursów” m.in. ten pustymi SMS-am, a Orange tylko zbiera pieniądze i udziela swej nazwy)) ale także zakazem ich prowadzenia przez firmy, które zostały już raz za podobne praktyki ukarane. Prasa alarmuje także o tym, że powstały już całe grupy zawodowych graczy wykorzystujących sprytnie wszelkie regulaminowe nieścisłości, że tego typu gry znalazły się już w orbicie zainteresowań mafii Warto więc póki nie jest za późno przyjrzeć się dokładniej i kompleksowo rozwijącącemu się w zastraszającym tempie całemu procederowi gier, konkursów, za pomocą SMS-ów, aby za jakiś nie okazało się, że mamy do czynienia z kolejną aferę w stylu hazardowej. Dowodów na to, że tego rodzaju przestępczość rozwija się w Polsce coraz bardziej jest w Internecie wystarczająco dużo.
Leszek Wyrwicz
|








Wszystko wskazuje na to, że w cieniu afery hazardowej pączkuje spokojnie nowa. Mowa o rozwijającym się hazardzie uprawianym przez wiele do niedawna zacnych firm a polegającym na SMS- owej loterii. Wyślij jeden SMS na konkretny numer, a możesz być posiadaczem wspaniałego samochodu BMW, Mercedes, wykorzystaj swą szansę i wyślij SMS a możesz wygrać 50 tys. zł, laptop, telewizor, a co godzinę dodatkowo tysiąc złotych zaś raz w tygodniu nawet dziesięć tysięcy. Tego rodzaju nawoływania atakują nas najczęściej z telewizora, radia, a od niedawna także za pośrednictwem operatorów telefonii komórkowej.


