|
Polskie przedsiębiorstwa mają oszczędności w wysokości niemal 168 mld zł. Eksperci Konfederacji Pracodawców RP sądzą, że może to oznaczać zapowiedz inwestycyjnego ożywienia. Tak duże środki na lokatach przedsiębiorców są wynikiem cięcia wydatków w okresie spowolnienia gospodarczego. Pieniądze odkładano – po to, by można było szybko reagować na zmieniającą się sytuację rynkową. |
|
Czytaj całość
|
|
|
1 lipca 2010 r. weszła w życie nowelizacja Ustawy z dnia 28 września 1991 r. o kontroli skarbowej (Dz. U. nr 76 z 7 maja 2010r., poz. 492). Co zmiany, postulowane od dawna przez Ministerstwo Finansów, oznaczają dla przedsiębiorców? Czy nowe rozwiązania będą miały bezpośredni wpływ na gospodarkę i konkurencję na rynku? Czy w końcu państwo nie wkracza w sferę szeroko pojętych wolności obywatelskich? |
|
Czytaj całość
|
|
Robert Nogacki Offshorowe centra finansowe, takie jak Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Kajmany, Hongkong czy Singapur, przykuwają uwagę komentatorów przede wszystkich z uwagi na korzyści podatkowe, jakie oferują zagranicznym inwestorom. Warto jednak pamiętać, że transferowanie płynnych aktywów "na offshore" może służyć nie tylko do planowania podatkowego, ale również do minimalizowania negatywnych skutków ryzyka operacyjnego związanego z działalnością gospodarczą, która jest prowadzona w Polsce. |
|
Czytaj całość
|
|
Współcześnie obowiązującą zasadę powszechności opodatkowania można zamknąć w krótkiej maksymie: „jeśli coś się rusza, opodatkuj to. Jeśli dalej się rusza, nałóż na to ograniczenia administracyjne. Jeśli już się nie rusza – zacznij to subsydiować”. Wysokie, wielopoziomowe obciążenia podatkowe do tego stopnia zrosły się ze współczesną koncepcją państwowości, że trudno sobie wyobrazić, jak kiedyś mogły istnieć państwa, które nie pobierały podatku dochodowego. Warto jednak pamiętać, że współczesny podatek dochodowy jest relatywnie młodą koncepcją, wprowadzoną w życie po raz pierwszy w 1798 r. i wciąż istnieje na świecie szereg miejsc, gdzie podatek dochodowy nie jest pobierany w odniesieniu do wszystkich bądź niektórych grup podmiotów.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Na razie trudno jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć, bo przez wiele lat mieliśmy do czynienia z „resortowizmem” w tej materii. Każdy resort zajmował się promocją „po swojemu”, przy nikłych środkach budżetowych na ten cel. I dlatego można zasadnie mówić o dysharmonii. Ponadto – nikt tego wielopola kompleksowo nie oceniał, nie wyciągał stosownych wniosków na przyszłość. Nie było zatem żadnej sensownej strategii promocji, ani jej ukierunkowania branżowo-geograficznego, podporządkowanego interesom proeksportowego rozwoju gospodarki. Dominował „żywioł” promocyjny, rozproszenie środków na promocję i wielodecyzyjność – od góry do dołu. Stąd i niska efektywność promocji i jej niedostosowanie do zmieniających się warunków, zwłaszcza na rynkach zagranicznych. Więc nastał czas, by ten stan rzeczy zmieniać i poprawiać. |
|
Czytaj całość
|
|
|